Pytanie kiedy złożyć wniosek o upadłość pojawia się zwykle wtedy, gdy spółka zaczyna mieć coraz większe trudności z regulowaniem zobowiązań, a zarząd musi zdecydować, czy są to jeszcze przejściowe problemy z płynnością, czy już stan wymagający formalnej reakcji. W praktyce gospodarczej ta granica bywa trudna do uchwycenia. Przedsiębiorcy często liczą na podpisanie nowego kontraktu, wpływ zaległej należności od kluczowego klienta, refinansowanie kredytu albo porozumienie z wierzycielami spółki. Samo oczekiwanie na poprawę sytuacji nie zwalnia jednak zarządu z obowiązku bieżącej oceny, czy spółka pozostaje zdolna do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych.
Dla członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością termin ma szczególne znaczenie, ponieważ opóźnienie w reakcji może wpływać na ich sytuację osobistą. Wniosek o ogłoszenie upadłości nie jest wyłącznie dokumentem składanym w imieniu spółki. W określonych okolicznościach jego terminowe złożenie może mieć znaczenie przy ocenie, czy członek zarządu ponosi odpowiedzialność za zobowiązania spółki. Zgodnie z art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego dłużnik powinien zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości nie później niż w terminie 30 dni na złożenie wniosku o upadłość od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości.
Upadłość spółki z o.o. a odpowiedzialność członków zarządu
Upadłość spółki z o.o. jest często postrzegana jako ostateczność, dlatego zarządy niekiedy odkładają decyzję o przygotowaniu wniosku. Z perspektywy prawnej ważne jest jednak nie to, czy zarząd chce jeszcze ratować działalność, ale czy istnieją podstawy do przyjęcia, że spółka utraciła zdolność do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Prawo upadłościowe definiuje niewypłacalność właśnie przez utratę takiej zdolności, a dodatkowo przewiduje domniemanie, że dłużnik ją utracił, jeżeli opóźnienie w płatnościach zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące.
Dla zarządu istotne jest zatem nie tylko samo saldo rachunku bankowego, ale również to, czy spółka terminowo reguluje wymagalne zobowiązania. Chodzi o zobowiązania wobec kontrahentów, banków, leasingodawców, pracowników, urzędu skarbowego, ZUS oraz innych wierzycieli spółki. Jeżeli opóźnienia zaczynają się powtarzać, narastają zaległości, a spółka nie ma realnych i udokumentowanych źródeł finansowania, zarząd powinien rozważyć, czy nie powstała już podstawa do złożenia wniosku.
Znaczenie terminu jest szczególnie widoczne w kontekście art. 299 Kodeksu spółek handlowych. Przepis ten przewiduje odpowiedzialność członków zarządu spółki z o.o. za jej zobowiązania, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna. Członek zarządu może jednak bronić się, wykazując między innymi, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości albo że w tym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego lub zatwierdzono układ.
Kwestie takie jak:
- Wniosek o ogłoszenie upadłości jako element odpowiedzialnego zarządzania kryzysem,
- Obowiązek działania w przypadku niewypłacalności,
- Jakie sygnały powinny zwrócić uwagę zarządu,
warto skonsultować z prawnikiem.
Kiedy warto skonsultować sytuację spółki z prawnikiem lub doradcą restrukturyzacyjnym?
Konsultacja sytuacji spółki z prawnikiem lub doradcą restrukturyzacyjnym może być zasadna wcześniej, niż wielu przedsiębiorców zakłada. W praktyce zarządy często sięgają po pomoc dopiero wtedy, gdy wierzyciele spółki składają pozwy, rachunek bankowy zostaje zajęty przez komornika albo kontrahenci odmawiają dalszej współpracy. Tymczasem dla oceny, kiedy złożyć wniosek o upadłość, kluczowe są zwykle wcześniejsze tygodnie lub miesiące, w których pojawiają się pierwsze trwałe problemy z płynnością.
Warto rozważyć konsultację już wtedy, gdy spółka zaczyna regularnie opóźniać płatności, finansuje bieżącą działalność przez przesuwanie zobowiązań, ma zaległości wobec ZUS lub urzędu skarbowego, otrzymuje wezwania do zapłaty, traci możliwość korzystania z kredytu lub leasingu, a prognozy przepływów pieniężnych pokazują, że w najbliższym czasie nie będzie w stanie regulować wymagalnych zobowiązań. W takim momencie można jeszcze spokojniej ocenić, czy właściwą ścieżką jest restrukturyzacja, negocjacje z wierzycielami spółki, uporządkowana sprzedaż aktywów, czy przygotowanie wniosku o ogłoszenie upadłości.
Konsultacja nie musi oznaczać automatycznej decyzji o upadłości. Jej celem jest przede wszystkim uporządkowanie sytuacji prawnej i finansowej spółki. Prawnik może przeanalizować ryzyka odpowiedzialności członków zarządu, obowiązek działania wynikający z art. 21 Prawa upadłościowego, wpływ art. 299 Kodeksu spółek handlowych na sytuację zarządu oraz komplet dokumentów potrzebnych do dalszych decyzji. Doradca restrukturyzacyjny może natomiast pomóc ocenić, czy spółka ma realne podstawy do restrukturyzacji i czy możliwe jest zawarcie układu z wierzycielami spółki.
